Jak skutecznie zatajać swoją nieśmiałość – krótki poradnik

Nieśmiałość to okropna przypadłość. Przeszkadza nie tylko w osiąganiu upragnionych celów (to własnie przez nią często trzeba wychodzić poza tą miłą i ciepłą kołderkę zwaną przez specjalistów strefą komfortu), ale też jest straszliwą przeszkodą w codziennym życiu. Ludzie nieśmiali muszą walczyć każdego dnia – sama też często walczę. Bo wiecie, dla jednych odważnie jest założyć kolorowe skarpetki, dla innych skoczyć na bungee, a dla kolejnych… zagadać do kogoś na ulicy. I są ludzie, którzy próbują swoją nieśmiałość powoli przekuć w odwagę, a są też tacy, którym taki stan odpowiada, ale czasem im ciężko. Warto więc wiedzieć jak zataić swoją wstydliwość – choćby po to, żeby codzienność była czasem prostsza.

Dlatego też, jako osoba w pewnym stopniu nieśmiała i strachliwa, po której nie zawsze jednak to widać, uznałam się za idealnego człowieka do powiedzenia Wam jak to robić, aby reszta świata nie uważała Was za tak zalęknione istoty, jakimi w gruncie rzeczy jesteście. To co, idziemy poudawać odważnych? Podobno gdy wystarczająco długo będzie udawać się kogoś, kim się nie jest (w tym przypadku: odważnego) to po jakimś czasie to przestanie być udawaniem.

Całkiem niezłe podejście, nie uważacie?

Uśmiechaj się często

Uśmiech otwiera wiele dróg – przede wszystkim sprawia, że jesteś postrzegany jako ten otwarty na świat i ludzi. Uśmiech jest łatwiejszy niż zagadanie kogoś – to tylko praca kilkuset mięśni twarzy. Nie trzeba nad tym myśleć, zastanawiać się – wystarczy pobudzić swoją twarz, jakkolwiek to brzmi. Więc rozdawaj uśmiechy na prawo i lewo, nawet jak się boisz. Nie dosyć, że Tobie poprawi się humor (udowodnione naukowo – gdy uśmiechasz się, nawet bez konkretnego powodu, to w rezultacie poprawia Ci się humor) to innym także. A jak już odważysz się do kogoś zagadać, wyjdziesz z tego ciepłego łóżeczka komfortu, to też próbuj nie tracić wesołego wyrazu twarzy – dopiero wtedy będziesz postrzegany jako ten mega odważny. I wesoły, tak przy okazji.

Wychodź z inicjatywą

Jestem pewna że w Twojej głowie rodzi się masa pomysłów, które zamiast wyjść na zewnątrz często właśnie tam zostają. A one chciałyby się wydostać! Czasem fajny pomysł rodzi się w głowie, ale jego realizacja kojarzy się z masą roboty, do której trzeba raczej odważnych ludzi, a nie kogoś takiego jak Ty. Nic prostszego, jeśli otaczają Cię tacy ludzie. Rzuć pomysł, niech się spodoba, podzielcie zadania. A Ty po cichu zaczaj się na takie, które nie wymaga wychodzenia z naszego super komfortowego łóżka. Nie mylić z najmniej wymagającym zadaniem! Bo często właśnie jest tak, że najwięcej roboty odwali ten, kto miał zadanie wymagające wyłącznie pracy własnej głowy.

Przebywaj ze śmiałymi ludźmi

To zawsze działa na Twoją korzyść. Oni zagadają do nieznajomych, oni zareklamują Twoje buty, oni będą przewodnikami, oni wezmą się za to, na co Tobie trochę brak odwagi. Ale spokojnie, to nic złego. Przebywaj z nimi i się ucz każdego dnia, jak wyzbyć się tej swojej natrętnej nieśmiałości… no chyba, że chcesz ją zatrzymać, to przebywaj z nimi i ciesz się spokojnym, bezstresowym życiem (chociaż stres jest czasem fajny!).

W sumie to poradnik nie tylko na temat tego, jak zataić swoją nieśmiałość. Te porady mogą być pierwszymi krokami w stronę wyzbycia się jej. Ale to już zależy od waszych chęci. Bo nieśmiałość jest fajna, ale do pewnego stopnia i tylko w niektórych sytuacjach. A jednak przez życie warto iść odważnie. Warto, choć to dla wielu trudne zadanie. Ale akurat w tym przypadku wystarczą chęci i – no kto by pomyślał! – trochę odwagi!

Łatwej (nie)śmiałości!
Karolina

Dziel się pozytywną energią!
EMAIL
Facebook
Facebook
Google+
http://realizuj.eu/2017/01/14/zatajac-niesmialosc-krotki-poradnik/
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn