Życie studenta – oczekiwania vs rzeczywistość

Jak już wiecie od niecałych dwóch miesięcy mogę poszczycić się dumnym tytułem studenta. Zdaje sobie sprawę, że to trochę zbyt mało czasu, aby poznać prawdziwe oblicze studiowania, jednak mimo wszystko pozwolę sobie skonfrontować moje oczekiwania względem studenckiego życia, a rzeczywistością. Chodźcie!

PORANKI

Nie mam pojęcia dlaczego, ale gdybyście kilka lat temu zapytali mnie o poranki studenta to upierałabym się, że zajęcia na studiach na bank zaczynają się zwykle koło godziny 10. Rzeczywistość oczywiście postanowiła sobie ze mnie zadrwić, ale zamiast zwalić mnie z nóg stwierdziła, że mnie na nie postawi. No i stawia do tej pory. W każdy wtorek i czwartek o 5.47. Moją współlokatorkę także, z tym że na nią działa moje zbyt głośne mieszanie herbaty każdego ranka, aniżeli rzeczywistość.

giphy

Ale nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło przecież – już kiedyś wspominałam, że lubię poranki. Poza tym wystarczy dobra nuta i pełen żołądek, a nawet wypełniony po brzegi autobus (tulimy!) nie jest w stanie zepsuć mi humoru. A skoro już wspomniałam o tym, jak kluczowe i ważne są śniadanka…

JEDZONKO

Wreszcie nadszedł ten czas, gdy mogę sobie kupić słoik Nutelli bez pogardliwego wzorku mamy i strachu, że zjedzą mi go bracia. Mogę kupić największą Nutellę jaką znajdę w sklepie, postawić ją w szafce w kuchni i… zapomnieć na jakiś miesiąc o jej istnieniu. Podejrzewam jednak, że to nie moja słaba pamięć, a raczej siła wyższa, która chowa mi ją przypominając tym samym, że miałam się tutaj przecież zdrowo odżywiać. No cóż, no tak. Coś takiego faktycznie było mówione. Ale żeby tak od razu Nutelli przylepiać łatkę niezdrowej? O nie!

giphy

Studia pokazały mi też, jak ważne są śniadanka – bo bez nich nie miałabym sił na poranną przeprawę autobusem na uczelnie. A co do obiadków – jeszcze nigdy ich tak chętnie nie jadłam, jak teraz. Bo w liceum gdy wracałam do domu to jakoś nie miałam ochoty na obiad. Wolałam kanapkę, po prostu. A teraz każdego wieczoru zastanawiam się, co zrobić następnego dnia, aby smakowało jak u mamy. (Jak dobrze, że są jeszcze pierogi od babci!)

No ale wiecie, jak to mówią – na śniadanie owsianka, na obiad sałatka, a na kolację? PIZZA!

CZAS WOLNY

„Duże miasto, multum możliwości, na pewno będę miała energię i chęci, aby każdego dnia wychodzić z domu i robić coś fajnego!” pomyślało nieświadome „ja” sprzed trzech miesięcy. W praktyce? Jak zechce mi się wyjść na zakupy do pobliskiej Żabki w wolnej chwili to mogę dzień uznać za produktywny. Zastanawiam się czasem skąd Ci ludzie sukcesu mają tyle siły na to wszystko? Bo czasu to ja mam na pączki, z tym że często zamiast go ładnie spożytkować to wolę pospać. Poleżeć. Odpocząć. A na dobrą sprawę to nawet nie mam od czego odpoczywać przecież! Studia jeszcze wymęczyć mnie nie zdążyły, obowiązki ograniczają się do nastawienia prania i ugotowania zupy, a zajęcia dodatkowe to sen. Jak to powiedział kiedyś Bohater: może ja nie mam osobowości człowieka sukcesu?

giphy

A może po prostu jestem leniem?
A może jednak winę zwalić na pogodę? Tak sobie myślę, że jesienią zamiast różowych okularów to ja wolałabym zakładać błękitne – bo właśnie błękitnego, jasnego, czystego nieba brakuje mi teraz najbardziej. To jedna z tych rzeczy, na które totalnie nie mam wpływu, a są dla mnie najlepszą bombą energetyczną – o wiele lepszą niż smoothie ze szpinakiem! Także to chyba czas wyobrazić sobie błękit nieba, wewnętrznego lenia kopnąć w cztery litery i zacząć łazić po mieście jak opętana, byleby tylko nie kurzyć się w domu. I czas wolny wreszcie spędzać tak, jak to sobie kiedyś wyobrażałam. (Nawet jeśli w pięknej, klimatycznej kawiarni miałabym siedzieć z własną kawą, bo jak to studenta – na kawę to ja mogę sobie pozwolić, ale jedynie w domowym zaciszu!)

Podoba mi się na tych studiach, wiecie? Może nie jest tak, jak to sobie wyobrażałam, ale wciąż jest zadziwiająco fajnie!

Fajnych przygód, fajnych studiów!
Karolina

Dziel się pozytywną energią!
EMAIL
Facebook
Facebook
Google+
http://realizuj.eu/2016/11/17/zycie-studenta/
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn