Jak przekonać do siebie jesień?

  1. Porządne, ciepłe zakupy to podstawa dobrego związku.
    Zwłaszcza, jeśli to ma być związek z jesienią. Po pierwsze ciepła kurtka. Ta pora roku to niestety nie jest wieczne siedzenie w domu, więc warto się na to przygotować. Gruba kurtka, najlepiej zimowa, do tego wielki, ciepły szalik i czapka. Wcale nie będziesz wyglądał jak bałwan, a nawet jeśli to przecież będzie Ci ciepło, a w tym momencie właśnie to się liczy!
    To jak już masz zbroję, dzięki której żadne wyjście z domu jesienią nie jest Ci straszne to czas poczynić kolejne zakupy. Tym razem potrzebny będzie nam koc – najmiększy, największy, najcieplejszy i najbardziej milutki jaki tylko znajdziesz. Do kompletu przyda się szlafrok/sweter, także duży i misiowaty. Ciepły! I grube skarpety. Kilka par. Obowiązkowo muszą być kolorowe! Do tego kilka paczek ulubionej herbaty i kilkulitrowy kubek. Ogrzewacze do rąk (i nie tylko!*) także są mile widziane o tej porze roku. Na koniec możesz też wstąpić do księgarni po kilka grubych książek. Przydadzą się.
    *np. ogrzewacz do nosa!young-girl-holding-autumn-colored-maple-leaf-2-picjumbo-com

    Okej, jest nam już ciepło. Co dalej?

  2. Czas poczynić zimowe zapasy.
    Nie powinno się trzymać w domu kilkudziesięciu tabliczek czekolady. Nie powinno się trzymać w domu kilkunastu tabliczek czekolady. Nie powinno się trzymać kilku tabliczek czekolady. Nie powinno się trzymać w domu niezjedzonej czekolady…
    Kup sobie duży słoik Nutelli! Wystarczy. Przynajmniej na chwilę.
  3. Potrzeba nam ruchu-ruchu!
    Nie powiem, żebyś wyruszył na spacer w poszukiwaniu kasztanów czy pokemonów. Ja wiem, że wyjście na spacer bez celu, gdy na zewnątrz zawieja i zawierucha jest bardzo trudne. Mam więc inną propozycję – wysiądź przystanek wcześniej. Przez przypadek! Zapomnij kupić w sklepie jednej rzeczy i wróć się po nią. Wyprowadź jeża swoich sąsiadów na spacer.
    Jednak zanim przejdziesz do realizacji tego punktu wróć do pierwszego i zrób wszystko, abyś na tym spacerze nie zmarzł za bardzo!

    photo-1464195244916-405fa0a82545
    Jak to nie potrafisz piec ciasteczek?!

  4. Zajaraj się czymś prostym.
    Na przykład planszówkami. Zainwestuj w coś innego niż Monopoly czy Scrabble, zrób research w Internetach co jest fajne, a co nie i zakochaj się w tym sposobie spędzania czasu. Może w Twoim mieście jest wypożyczalnia planszówek, a Ty nawet o tym nie wiesz. We Wrocławiu polecam Nowe Horyzonty – uwielbiam to miejsce, jak i to, że udostępniają tam fajne gry! Jednak jeśli mieszkasz w mniejszym mieście i nie masz takich rarytasów na wyciągnięcie ręki to zawsze możesz zebrać paczkę dobrych znajomych i złóżcie się na ten zakup. Z całego serca mogę polecić wam Kolejkę (kilk!), Taboo (klik!) i Uno (klik!)(tak, wiem, to karty, ale mówiąc „planszówka” mam też karty na myśli). Sama jeszcze dopiero poznaję ten świat i znam zaledwie kilka pozycji, jednak jest on tak fascynujący i różnorodny, że każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. A za jakiś czas możecie wypatrywać tutaj moich ulubieńców w tej dziedzinie!
  5. Zalicz swój pierwszy raz.
    Wiem, że wałkuję ten temat od długiego czasu, ale robienie czegoś, czego nigdy wcześniej się nie próbowało naprawdę poszerza horyzonty i dodaje odwagi. Oraz urozmaica życie, a tego jesienią potrzeba nam szczególnie. Także zaproś kogoś na randkę po raz pierwszy w życiu, wypij kawę w kawiarni, w której nigdy nie byłaś, upiec ciasto marchewkowe czy zrób komuś imprezę niespodziankę. Urozmaicaj sobie życie, to przecież takie proste!

 

Jesień nie jest taka zła, jak ją malują. Szczególnie, jeśli pozwolimy jej być fajną porą roku, jeśli ją oswoimy. Działajcie!
Miłego jesieniowania!
Karolina

Dziel się pozytywną energią!
EMAIL
Facebook
Facebook
Google+
http://realizuj.eu/2016/09/30/jak-przekonac-do-siebie-jesien/
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn