Wyślij SMS o treści…

Każdy z nas lubi usłyszeć kilka miłych słów, szczególnie jeśli się ich totalnie nie spodziewa. Wyobraźcie sobie na przykład taką sytuację: wysiadacie rano z autobusu, śpiesząc się do szkoły lub pracy, w głowie macie już wizję dnia pełnego rozczarowań, obowiązków i gorzkiej, przepalonej kawy gdy nagle z zamyślenia wyrywa was głos kierowcy autobusu, który żegna was dwoma, na pozór najzwyklejszymi słowami na świecie – „miłego dnia!”.

Wiem, wiem, takiego kierowcy ze świecą szukać (słyszałam tylko o jednym takim przypadku; pozdrawiam wesołego kierowcę autobusu z Warszawy, jeśli jakimś cudem to czyta!). Jednak chciałam wam tylko zobrazować, jak bardzo takie słowa mogą nam czasem poprawić humor i dać energię na cały dzień! Fakt, jeśli bylibyście w powyższej sytuacji to mógłby to być dla was taki szok, że wychodząc z tego autobusu złamalibyście rękę przewracając się z wrażenia, jednak ja wolę zakładać te trochę mniej czarne scenariusze i coś czuję, że te zwykłe życzenia totalnie zrobiłyby mi dzień. Ale to ja, tak już mam. Mnie rozczula nawet uśmiech narysowany na oszronionym samochodzie. Jednak wiem, że nie jestem wyjątkowa i myślę, że Wasze kąciki ust też by się podniosły w takiej sytuacji. Uśmiech wskoczyłby na waszą twarz lub pozostał schowany w waszej głowie. Wasz wybór, jeśli wolicie nie pokazywać światu ząbków.

Mamy nowy, świeżutki rok. Tak, jakby ktoś jeszcze nie zauważył. Poniedziałek. I to jeszcze nie byle jaki, bo to pierwszy poniedziałek po świętach! Ociężały, ospały i totalnie nienadający się do pracy – właśnie tak jest postrzegany przez większość z nas. Postanowiłam więc sprawić, aby był trochę lepszy. Bo jeśli przeżyjemy ten pierwszy w dobrym nastroju to nic nie jest w stanie zepsuć nam tych kolejnych. Post na fejsie jednak odpadał, bo tego nikt nie czyta. Powiedzenie czegoś miłego każdemu napotkanemu człowiekowi zajęłoby mi trochę więcej czasu, choć to dosyć ciekawa opcja. Postawiłam jednak na coś innego. Coś, co już kiedyś spotkało się z pozytywnym odzewem.

Kiedy ostatnio przeglądaliście swoją listę kontaktów na telefonie? Zakładam, że z większości tych numerów dawno nie korzystaliście. Każdy z nas ma tam ludzi, których numer kiedyś zapisał, ale skorzystał z niego może raz lub dwa. Są też numery do starych znajomych z którymi po prostu urwał się nam kontakt i po których pozostało tylko te dziewięć cyfr. Moglibyśmy je już dawno usunąć, ale jakoś trudno się do tego zabrać – bo może jednak się kiedyś jeszcze przydadzą? Pod warunkiem, że nasz dawny kumpel z podstawówki po tych dziesięciu latach nie zmienił jeszcze numeru. Ej, a gdyby tak napisać do tych wszystkich, których mamy na liście kontaktów?

Szaleństwo? Totalnie nie. Masz numer, to piszesz, proste. Pierwszy raz spróbowałam tego jakiś rok temu. I dziś stwierdziłam, że to dobry dzień aby spróbować znowu. Więc wzięłam telefon i zaczęłam pisać – zwykłe „Miłego dnia!” do każdego starego znajomego, do ludzi z którymi nie rozmawiałam już wieki, do tych których widziałam może raz w życiu i do najbliższych, których numery znam na pamięć. Na fejsie nie wykonalne za jednym zamachem, bo tam jest dużo więcej ludzi, ale to też fajna opcja. Wybrałam jednak telefon, aby każdy mógł już przed południem odczytać wiadomość i po prostu się uśmiechnąć. Tyle. Nie dość, że możesz sprawić komuś innemu radość to sobie samemu także, bo odzew powoduje wielką falę pozytywnej energii. Nawet jeśli musisz co drugiej osobie odpisywać kim Ty w ogóle jesteś. Czyżby każdy inny robił czystki w numerach, tylko nie ja?

Jeśli uważacie, że to do was nie pasuje, że to bez sensu i co tam sobie jeszcze uważacie – to przynajmniej zróbcie dokładny przegląd swoich kontaktów. Jeśli znajdzie się ktoś do kogo dawno nie pisaliście – zaryzykujcie. Jeśli nie „miłego dnia!” to zapytajcie, co słychać. Tak po prostu. Po coś ktoś kiedyś wymyślił sobie tą technologię i te całe telefony, prawda? Wykorzystajmy to choć raz do czegoś fajnego!

No to miłego tygodnia, kochani! I pozytywnych smsów!
Karolina

Dziel się pozytywną energią!
EMAIL
Facebook
Facebook
Google+
http://realizuj.eu/2016/01/04/wyslij-sms-o-tresci/
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn
  • Zuza | Zaczytana Susan

    Ciekawa myśl 🙂 Ja jednak obawiałabym się właśnie, że na moje „Uśmiechnij się” dostałabym więcej „kim jesteś?” niż „nawzajem” 😛

    • Nawet takie „kim jesteś” może zapoczątkować dość dłuższą wymianę myśli ;d a jeśli nie chcesz wysyłać do wszystkich to przynajmniej do połowy osób, zawsze coś 😀

      • Zuza | Zaczytana Susan

        Rozważę to 😉 A jeśli nawet nie powysyłam SMS-ów to na pewno zrobię wreszcie porządek w kontaktach 😉

  • Uśmiech i zdziwienie na twarzy osób, którym życzę „miłego dnia” (wychodząc z windy, na koniec zakupów etc.) bezcenne. Drobne czyny tworząc coś większego, np. bardziej otwarte na siebie społeczeństwo.

    • Tak, właśnie, zawsze jak życzę miłego dnia żegnając się z kimś zauważam to zdziwienie, ale że jest połączone z uśmiechem to wiem, że może przynieść co dobrego 🙂

  • To bez wątpienia bardzo miłe dostać takiego smsa, ale chyba bym czegoś takiego nie zrobiła. Jeśli długo z kimś nie utrzymuje kontaktu i tak osoba ze mną to znaczy, że dzieje się to poniekąd naturalnie. Uważam natomiast, że powinniśmy być bardziej otwarci i mili dla siebie i bardzo chętnie napisalabym takie smsy do ludzi z którymi kontakt utrzymuje. Zwykłe „miłego dnia” żeby wiedzieli, że mimo tego,. że jestem zabiegana to o nich myślę.

    • Ja się zdecydowałam na wszystkich, bo tylko kilka osób w moich kontaktach to ludzie z którymi nie utrzymuje kontaktu już dłuższy okres czasu, a taki sms zapoczątkował dłuższą wymianę zdań co było bardzo miłe ;d z całą resztą osób witam gdy się spotkamy na ulicy jednak wciąż są to dalsze znajomości i nie ma nigdy czasu na nic więcej, a mi samej wysyłanie tych smsów sprawiło ogromną radość ;d jednak opcja z bliższymi znajomymi to wciąż dobry pomysł, więc można działać! Raz na jakiś czas nie zaszkodzi, a sprawi radość ;d

  • Pingback: 25 pomysłów na ostatni dzień w roku - REALIZUJ.()