Ten lepszy czas czeka za rogiem

Przyszła jesień i teraz często będzie po prostu brzydko. Nic nie wygląda tak jak na najchętniej lajkowanych zdjęciach z Insta, w duszy nam coś nie gra, raczej wszystkie nasze głosy fałszują jak nigdy zaniżając tonację naszej pięknej codziennej melodii. Coś nie idzie tak jak trzeba, podąża w innym kierunku, los zawraca nas z drogi i podkłada dziwne, niespotykane przeszkody, wybiera ciemne ścieżki w zabłoconym lesie i każe sobie radzić. Zasięgu brak, a nasz optymizm uleciał jak balonik z helem. W górę do nieba i jeszcze wyżej!

Kurczę, ależ pesymistycznie zaczęłam. Może sprostuję? Droga jesieni, nie obrażaj się, nie o Ciebie tu chodzi. Czasem każdy z nas ma takie chwile, że nawet nowy odcinek serialu nie jest w stanie przywrócić uśmiechu i radości, ba! Często nie ma się nawet weny aby ten odcinek odpalić. Niektórzy z reguły nie mają takich momentów, a jeśli już się w ich życiu takowe pojawiają to trwają zadziwiająco krótko. Inni zaś będą się tak czuli zaledwie raz lub dwa w całym życiu, a reszta potrafi łapać taką pesymistyczną odrazę do świata co tydzień. Jak przez to przejść bez wnoszenia zbędnego bagażu emocjonalnego do naszej cudownej, gdzieś tam już nawet punktującej, acz odległej przyszłości?

Znalazłam dziś w czeluściach Internetu taki ładny cytat, który bardzo podniósł mnie na duchu i pomyślałam, że się nim z wami podzielę. Może akurat ktoś z was też potrzebuje go zobaczyć, a może po prostu nie chcę żeby gdzieś mi zginął.

„You’re gonna survive. And good things are gonna start to happen again. And one day you may even look back and even this will not be such a bad thing.”

– Connie Britton as Tami Taylor in Friday Night Lights, Season 4, Episode 7, In The Bag

Gdy tylko przeczytałam powyższe zdania od razu uświadomiłam sobie, że jest dobrze. Kurczę, naprawdę jest okej. I teraz będzie banał: nie jest idealnie, ale są gorsze rzeczy. Wiem też, że te dobre rzeczy, które do mnie już idą, nie śpieszą się zbytnio, ale tak sobie myślę, że czasem trzeba podtrzymywać w sobie taki wręcz sztuczny optymizm i nadzieję. Dla samego siebie, aby nie zwariować. Bo co to za sztuka wmawiać wszystkiemu dookoła, że jest źle i że w sumie nikt nie wie, czy będzie lepiej i kiedy nadejdzie ten lepszy czas? Przy takim nastawieniu nie pozostaje nic innego niż tylko siąść i płakać tak rzewnie, jak przed niejednym sprawdzianem z matmy. A przecież można sobie powiedzieć, że będzie lepiej. To niby takie sztuczne i wymuszone, bo skąd możemy wiedzieć, ale chyba na tym opiera się poniekąd nadzieja i pozytywne myślenie! Niech nasze ciało, dusza, wszystko, nawet rozdwojone końcówki włosów uwierzą nam, że będzie dobrze. Że to już czeka za rogiem. Bo jeśli my sami w całości sobie uwierzymy, to już nic nie stoi nam na przeszkodzie, prawda?

Wiem, że to wszystko jest takie mega banalne i w ogóle, ale mam po prostu nadzieję, że ktoś to kiedyś przeczyta i poprawi mu się humor. Że ktoś uwierzy, że naprawdę będzie lepiej. Bo będzie!

Trzymajcie się i łapcie ostatnie promyki słońca tej jesieni!
Karolina

Dziel się pozytywną energią!
EMAIL
Facebook
Facebook
Google+
http://realizuj.eu/2015/10/28/ten-lepszy-czas-czeka-za-rogiem/
Twitter
Visit Us
PINTEREST
LinkedIn